Oto pierwszy od czasów rewitalizacji
bloga Dehumanizer wpis eksploracyjny. Skromny, ale cóż zrobić -
dwa lata bez solidnej wyprawy i człowiek czuje zastrzyk adrenaliny
na widok opuszczonej budy z hamburgerami. Całe szczęście, obiekt
okazał się ciekawszy niż początkowo myślałem.